piątek, 28 lutego 2014

28 II

Kurczę, jak ostatnio w moim życiu się pozmieniało.
W ogóle jestem zabobonny :D W sierpniu gdzieś kupiłem sobie nowy telefon, zdradziłem mój poczciwy, stary LG i nagle w momencie zaczęły plątać się rzeczy w każdej możliwej dziedzinie.
16.02 odpaliłem mój stary telefon, z wielkim sentymentem czytałem stare smsy, oglądałem zdjęcia, słuchałem muzyki tamże się znajdującej, i co? Dzień później zacząłem chodzić z Roxi! Przypadek? Nie sądzę :D
Oprócz tego to dni do matury mijają coraz szybciej a ja mało co robię, co mnie przeraża, ale przyjdzie post, to przecież skończą się te zawadiackie imprezy i wezmę się za siebie! I promise! - kurde zaszpanowałem językiem obcym :D
Moje 19, ostatnie nasto-urodziny były piękne, nie wiem czy najpiękniejsze, bo każde wspominam z równym sentymentem, byli moi zaufani ludzie, których bardzo lubię, ufam, cenię i dziękuję, że są. Chciałbym, żeby nigdy nie minęli, żebyśmy mogli za 50 lat się spotkać i powiedzieć sobie "Ja pierd*le ale była młodość!" :D

Najlepsi! (Brakuje Arturka bo robił zdjęcie i Roxi bo jej wtedy niet)
Z moją cudowną pianistką, która jak nikt potrafi zagrać Etiudę Rewolucyjną Chopina!

Roxi jest bardzo dobrą pianistką :D W końcu znalazłem kogoś kto może mi grać muzykę poważną, a ja sobie leżę i słucham :D


wtorek, 5 listopada 2013

Pozdrawiam z podwórka w imieniu swoim i mojego psa :D

środa, 16 października 2013


Niech czas stanie w miejscu. Da się tak? Jest prawie idealnie, omijając kwestię zawodową, która jest mętna niczym woda w Bałtyku. Mam nadzieję, że niebawem się wyjaśni i ustatkuje. Ale tak poza tym jest tak świetnie, jestem wolny, chociaż powoli zaczyna mnie to irytować, ściąłem włosy, poprawiłem sobie humor, dzisiaj się wzruszyłem kończąc '50 twarzy Greya', w piątek i niedzielę byłem w Częstochowie:


Jest cudnie! :)

sobota, 21 września 2013

Puściłem mojemu 6 letniemu siostrzeńcowi winylową płytę Domowego Przedszkola i tam byla piosenka o kudłatym baranku a on: "Co oni gotują tego barana że tak trzeszczy?" :D

środa, 18 września 2013

Jesiennie się zrobiło... :)
Chyba uzależniam się od herbatki z nalewką wiśniową! Ostatnio niemalże nic innego nie piję!
Pozdrawiam, u mnie deszczowo jak cholera.

piątek, 23 sierpnia 2013

:)

Nie było mnie tu od maja...
A przez trzy miesiące tyle się wydarzylo, że stałem się trzy razy bardziej wyluzowanym człowiekiem, patrzącym beztrosko na świat... ;)
Moja mama właśnie: Boże, ostatnia sobota wakacji...
W sumie troche nie ma racji, ale rzeczywiście, przedostatnia. A ja tak jakoś normalnie patrzę na ostatni rok edukacji, na maturę... Nie czuję strachu, lecz czuję, że będzie to najpiękniejszy rok w mojej edukacji i każdą chwilę przeżyję po stokroć! :)

sobota, 25 maja 2013