poniedziałek, 8 lutego 2010

Maryla.

No więc tu się rozpiszę, bo pisać na ten temat warto.
Maryla Rodowicz. Jest już na scenie od ponad czterdziestu lat a jej piosenek słucha kilka pokoleń Polaków. To jest wielki sukces. Jej repertuar jest tak odmienny, bo przecież znajdziemy tam i country (Dzięcioł i dziewczyna, Chcę mieć syna), rock (Listopady liści), jazz (Lubię nas), bossa novy (Bossa nova do poduszki), heavy metal (Tępa blondyna), pop (piosenki z każdej płyty były utrzymane w popularym na czas wydania stylu). Maryla po za tymi ma wspaniały MarylaBand. Większość wykonawców z lat 70-tych teraz niestety śpiewa z kiepskimi półplaybackami, które zazwyczaj strasznie pogarszają jakość piosenek. Natomiast w czasie występów Maryli do ekstazy doprowadzają solówki Zbyszka Krebsa, czy jakże profesjonalna gra na akustyku Marcina Majerczyka. No i oczywiście chórki, które chyba od zawsze towarzyszyły Maryli. Piękne Panie i Juliusz Kamil - który również śpiewa w zespole GandahaR (świetne piosenki, ostry klimat, polecam baardzo).
Reasumując Maryla nigdy nie stanie się nudna, gdyż nigdy takową nie była. Ona zawsze będzie zachwycać i będziemy ją podziwiać. Teraz planuje nową płytę, strasznie jestem ciekawy, bo podobno ma być coś strasznie nowego, tak M. mówiła w radio. Więc czekamy.
Pozdr. M.

Brak komentarzy: