wtorek, 20 kwietnia 2010

Koncert 19.04.

Wczorajszy koncert wywarł na mnie piorunujące wrażenie, strasznie podobał mi się cały styl: było tak cudnie, tak jazzowo. Już na samym początku występ Anny Marii Jopek przyczynił się do wzruszenia, które później podczas występu mojej ukochanej Maryli Rodowicz dał za wygraną. Przy "Koniach" poryczałem się jak bóbr. A i słychać było, że wokalistkę coś za gardło trzymało. Bardzo jednak nie spodobał mi się występ Justyny Steczkowskiej, ja wiem, że to jest wzruszenie, ale jednak jakoś mi to wszystko nie przypadło do gustu...

1 komentarz:

Anonimowy pisze...

Ooo tak mi też się strasznie ten koncert podobał, "Konie" wywarły wielkie wrażenie na mnie.
P.