środa, 5 maja 2010

Czerwona kurteczka.

Oczywiście, że Agi. haha. Dziś z nią gadałem przelotnie. Rozmowa wyglądała mniej więcej tak (w grupie 3 dziewcząt w tym AguśŚś obok jej domu)
-hahaha, ona ma cinquecento!
-to jest seicento, ale Ty o tym widocznie nie wiesz...
Widocznie nie wiedziałem. Ale podobne są tylko drugie ma większą dupę.
Dostałem 4 z języka ojczystego, jako jedyny z klasy, były same dopy i tróje haha. Jak ja kocham ten stan
Dziś leje i jest przepaskudnie na zewnątrz, nienawidzę czegoś takiego. Błagam Cię, Boże! Niechże jutro będzie ładna pogoda, wszakże jedziemy na wycieczkę do Krakowa! :)
Aaa i jeszcze biorę udział w konkursie "Szczęśliwe dzieciństwo na wsi" czy coś w ten deseń buhaha xD

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

To "szczęśliwe dzieciństwo na wsi" to chyba w kontekście naszych poprzednich komentarzy? :)

s.

Marcccin pisze...

Haha, nie! Centralnie, taki konkurs! xD

Anonimowy pisze...

O losie! do Krakowa! ja też chce!
;D

Dońka.

Marcccin pisze...

Haha! To mogłaś z nami jechać Dońko :D byliśmy w Mc Donaldzie i w Muzeum Zoologicznym... ha xD

Anonimowy pisze...

Jakbym wiedziała to bym pojechała z miła chęcią xd