niedziela, 9 maja 2010

FEEEEL!

Poszedłem na koncert tej grupy i teraz żałuję, bo było do dupy. No może poza tym, że spotkałem się z paroma osobami, z którymi lubię się spotykać - Pozdro dla was wszystkich.
No cóż. Piotr Kupicha- bo na jego koncercie byłem - został powitany gromkimi gwizdami, zaczął jakąś tam balladę skuczeć a my na cały głos brecht. Buhaha. Później zmagałem się z nim moimi umiejętnościami wokalno- Marylowskimi (kto mnie słyszał chociaż raz, wie o co chodzi). Darłem się jakbym miał rodzić. Tylko ciekaw jestem co.
Co jest najgorsze: koleżanka [Dorcia] powiedziała (gdy Kup*cha zaczął się krzywić):
-No! Jakbym Lola (moje przezwisko- przyp.tłum) widziała!
Stwierdziłem, że jeśli kiedykolwiek będę występował, to z workiem na głowie.
Ciekawe o czym wtedy myślał... xD
fot. T.Twardowski

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

O nieee...xd zdjęcie mnie rozwaliło ooxd

Jakbym go usłyszała to by mnie automatycznie zaczęła boleć głowa...od jego skrzeczeniaxd
Ciebie nie bolała?;d

Dońka;D

Marcccin pisze...

Wtedy nie...
a teraz... już gorzej xD