piątek, 7 maja 2010

Pogoda

jest do dupy. Leje i leje. I mnie szlag trafia. Dzisiaj rano szedłem z Tomchackiem do szkoły, strasznie jest do kiszki stolcowej, że mają go przepisać bo on jest naprawdę spoko i jedyny w tej klasie normalny. W miarę... Dzisiaj o dziewiętnastej mam zamiar iść na młodzieżowy Pierwszy Piątek, ale jeszcze nie wiem i raczej chyba nie pójdę bo boli mnie głowa i mam chrypkę jak jasny ciul. Poza tym znów jadłem to świństwo "U Kazka" (pizza) i znów boli mnie brzuch. Nigdy więcej. Nawet, gdyby błagali. Chyba coś mnie bierze. Mam nadzieję, że dotrwam do końca roku jako tako.

7 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Marcccin, co za język...
Co Wy tak wszyscy do kościoła chodzicie...
Tak swoją drogą to Mama mnie ochrzaniła, że jestem nieodpowiedzialna, bo za Ł. są wypominki a ja nie pojechałam z nią tamże...

S.

Marcccin pisze...

Język emowski xD Wiesz, co "Sam sobie sterem, żeglarzem(tudzież żeglażem), okrętem" - ten cytat nie jest cytatem! Pamiętaj xD

Anonimowy pisze...

:D Chodziło mi o to, że sama to napisałam :D ale ona (moja katechetka) jako osoba śmiertelnie poważna postawi mi jedynkę za wszystko :D i na koniec roku :D

Anonimowy pisze...

Coś ostatnio wszystkich szlag trafiaxd
Fajnie jest jak jest ciepło i pada deszcz;D Dziś tak sobie nawet trochę chodziłam po dworze jak padało ;D i było fajnie;d

Chrypka jest super, ja lubię jak mam ;D


A co Cię Marcinie 'bierze'?;d

Marcccin pisze...

Z tą różnicą droga Dońko, że u nas ciepło niet xD Ja nie lubię. Bo boli xD
Droga Dońko, bez skojarzeń please xD

Anonimowy pisze...

No, ale ja poważnie pytałam xd

Dońka;d

Marcccin pisze...

bardzo poważnie odpowiem: choroba
Marcx3in