niedziela, 16 maja 2010

U mnie zawsze świeci słońce

Deszcz mnie już -za przeproszeniem - wkurwia maksymalnie. Chciałoby się wyjść, poopalać, lub chociaż poskakać w przypływie radości, pobawić się z psem, albo potarzać się w trawie. Luuudzie!
Ja nie wiem, czy nie będzie powodzi, bo ten potok obok mojego domu jest już taki duży, jak w pamiętnym 97, lub później. Dziś szedłem z kościoła, wszedłem do samochodu mojego brata, on mówi:
-O (...) ale leje. Widzisz to?
-Nieee... W ogóle tego nie czuję. U mnie zawsze świeci słońce.
Sam nie wiem czy powiedziałem prawdę. Na mnie brak słońca zawsze działał i będzie działał przygnębiająco.

JA CHCĘ SŁOŃCE!!!

Nie ścinam włosów. To już jest postanowione. Zapuszczę, zobaczę jak wyglądam jak mi się nie spodoba to zetnę, ale raczej mi się spodoba

A poniżej wiersz, który napisałem parę miesięcy temu, jest taki przygnębiający, jakoby specjalnie dla tej pogody był napisany:
 


Powiedz, proszę czemu świat jest szary?
Daczego zbierasz buty nie do pary?
 
Powiedz, czemu wiosną kwitną bzy?
A Ty, Ty, Ty, ciągle uświadamiasz mi:

 

Szaro nawet z bzem
Brzydko nawet tu
Idę przez świat z psem,
bezmyślnie stawiam kroki raz tam- a raz tu

Powiedz dlaczego staram się aż tak?
 
Idzie to we mnie jak w ścianę groch
 Przecież i tak będę żył na wspak
 Przecież i tak skończę jako proch...




6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

mi jak na razie nie przeszkadza taka pogoda, bo mam pasujący do niej humor.
i jeszcze chora jestem -.-

A w piątek wieczorem chodziłam sobie 'po deszczu' ;d

Dońka

Marcccin pisze...

No, Dońko jak się po deszczu chodzi to się potem chorym jest :D

magdalena (ellemo) pisze...

powiem Ci, że pogoda ni w ząb
pasuje nam choć wciąż
wszystko jest nam mało
bez względu jak się nazwało

powiem Ci, że pogoda do dupy
nie ma ochoty na dolewkę zupy
nie ma chęci do zabawy
w głowie same próżne sprawy

powiem Ci, że deszczu dość
w życiu to jak zbędna kość
niezgody, między ludźmi zbir
chyba dobił nas ten świr

- nawet rymy mi nie wychodzą :P

pozdrawiam

magdalena (ellemo) pisze...

Ps. o sukienkach nie masz pojęcia, ale o zapuszczaniu włosów możemy pogadać. :) chociaż u mnie to już naturalne, ja nie obcinam, jedynie podcinam, bo w innej fryzurze jest mi po prostu nie do twarzy :)

Marcccin pisze...

No właśnie, mi w krótkich włosach jest jak koniowi bez grzywy :D Ja tą grzywę mieć muszę xD I tylko ją przerabiam i na różne sposoby obcinam.
Tyle, że moja droga i ukochana rodzicielka ciągle ma do mnie jakieś problemy, żebym sobie fryzurę zmienił. A mi w krótszych włosach jest po prostu nie do twarzy, a w dłuższych... No, zobaczymy :D

magdalena (ellemo) pisze...

hmm... no, zobaczymy < mysli >