niedziela, 20 czerwca 2010

Dawno temu...

Dzisiaj znów miałem jakąś piekielną załamkę i z tego powodu postanowiłem, że posłucham sobie jakiejś zwariowanej muzy, takiej dla dzieci. Włączyłem pierwszą płytę Natalii Kukulskiej "Natalia" (1986) i od razu poprawił mi się humor, gdy słuchałem "Kup różowe okulary", czy "Poleć ze mną". Od razu słuchając tego "przypomniały mi się cudowne lata za gówniarza" (by Klaudia) i przypomniało mi się jak to śpiewałem wysoko, jak chciałem na Kwitnięciu śpiewać i "być jak Maryla Rodowicz". Dziś w ogóle dzień w którym wszystko wspominam. Słyszałem moją pierwszą piosenkę Maryli R., którą nauczyłem się na pamięć, w całości nie rozumiejąc słów, tj. "Szparka sekretarka", ech znów przed oczyma stanął mi ten widok :) Miło było, wtedy, za bachora ha ha ha.

2 komentarze:

klaudia pisze...

Mimo wszystko uważam, że puszek okruszek i chodz na party bije wszystko :D

Beti444 pisze...

Jak tego słuchałam, to marzyło mi się być żoną piłującą szpony;)

Taaa, ptasie mleczko i to w różnych wariantach i mnie wychodzi, pewnie dlatego, że się tego nie piecze;)