wtorek, 15 czerwca 2010

A gdzie jest q?

Ostatnio sprzątałem w klawiaturze, odkurzyłem ją i wyszorowałem klawisze (czy jak tam to zwą) - kiedyś w końcu trzeba. Znalazłem tam rzeczy, których gdzie jak gdzie ale w klawiaturze znajdować się nie powinny... Dziwne. Jednak, gdy wkładałem z powrotem klawisze "q" mi się zacinało i niestety je wyciągnąłem... A dziś była u mnie znajoma (Zielona Mucha) i ze zdziwieniem pyta gdzie jest owa litera! :D

Pogoda jest nadal zjebana, normalnie ja chcę te upały, już wolę upały, niż te siąpiące z nieba deszczyki przelotne i ulewne. No ale rozpaczać nie będę.

Już coraz mniej dni, strzelę sobie farbę tak, że wszystkim opadnie szczena.
Dziś widziałem się z moją kochaną psiapsiółą 4ever Irką ;D Gadała jak to ona zwykle, a później się okazało że zalazła za skórę pewnemu bardzo poważnemu mężczyźnie w naszej wsi. A może to on zalazł jej...? xD

Brak komentarzy: