sobota, 12 czerwca 2010

Ognisko

Dzisiaj paliliśmy ognisko, aby spalić wszystkie te rzeczy jeszcze po zimie, i po wiośnie. Było wielkie, naprawdę, strasznie duże, jak go zapaliłem dymy szły jakoby z fabryki zapałek, aż się pół wsi zleciało, to było wydarzenie rangi niemalże gminnej. Boże... Prawie wszystkim (może oprócz gówniarzy, którzy krzyczeli: "ło ja, palisja, pali!") w sposób kulturalny wyjaśniałem, że ogniska doglądam i nie ma żadnego sposobu rozprzestrzenienia się ognia dalej. Starsi jakoby nieufnie nie wierzyli w moje słowa, ale co tam :D

Poza tym oglądałem bardzo ciekawy i miły program i chciałbym się podzielić spostrzeżeniami i obiektywnymi ocenami wykonawców. "Walizki moje pełne snów" - program ten był emitowany dzisiaj na TVP Kultura. Świetny. Cudowne aranżacje, piękni wykonawcy, cała taka otoczka peace&love. Maryla Rodowicz cudna. Ta jazzowa aranżacja "Jak Harnaś umierał" dostępne tu. Kolejna piosenka która bardzo mi się spodobała, to kompozycja A.Zielińskiego i A.Osieckiej - "Pożegnanie z poetką". Bardzo ładna, nastrojowa piosenka - posłuchaj tu .Oczywiście wspaniała Łucja Prus, której piosenki są mi zawsze bardzo bliskie i dzięki którym zawsze bardzo się nastrajam, uspokajam...

2 komentarze:

dominikarykaczewska pisze...

i jak nie wywołałeś pożaru?xd

Marcccin pisze...

całą wieś spaliłem ;D