wtorek, 1 czerwca 2010

Pogoda się nam znów pogorszyła

Właśnie sobie przeglądałem archiwum tegoż oto bloga i zauważyłem pewien  wpis z 17 maja. Zacytuję:
"Pokaż mi wody ogromne i wody ciche,
rozmowy gwiazd na gałęziach pozwól mi słyszeć zielonych
dużo motyli mi pokaż, serca motyli przybliż i przytul,
myśli spokojne ponad wodami pochyl miłość
K.I.Gałczyński - Prośba o wyspy szczęśliwe
Ze zbioru "Wiersze", Czytelnik 1956"
No ludzie! Wtedy już lało, a ja - idiota jeszcze prosiłem o "wody ogromne"... wrrrrr

Jutro mam kartkówkę z angielskiego z słówek. Jest spoko, z biologi się poprawiłem z 3 na 4, a z fizyki spadłem z 3 na 2... Fizyka to zmora- jak to kiedyś rzekł Jędrek. No ale mi tam na fizyce nie zależy. Bo to jest idiotyzm.
I ta babka jest tak idiotyczna, że głowa wysiada.

No proszę, jakie to sympatyczne :D

3 komentarze:

dominikarykaczewska pisze...

ukulele - bardzo sympatyczne ;D

Fizyka....ech zmora, zmora...;d

magdalena (ellemo) pisze...

a więc te deszcze to prze Ciebie? i Gałczyńskiego? a chcesz na gołą dupę?
wrrrr...

:)

Marcccin pisze...

Raczej Gałczyński powinien w gołą dupę :D Teraz nie przywoływałem już tego wilka z lasu i dalej pada... xD
Ręce mi opadają.