niedziela, 27 czerwca 2010

Hippisowanie i występ w kościele...

Poniższy post napisałem wczoraj wieczorem na brudno, na kolanie dziś go przepiszę:

Miałem zamiar posłuchać jazzowego zespołu E.S.T., ale stwierdziłem, że jak na sobotni wieczór to zbyt ambitna muzyka. No więc przełączyłem na TVN, TVN7, "Biloxi Blues"... No cóż, może być. Dzisiaj (wczoraj) znowu oglądałem program o treściach pacyfistycznych z lat sześćdziesiątych. Znowuż obudziła się we mnie dusza hippisa, dusza wolna. Tak jak to było ongiś, a może nawet nie tak dawno. Bo zaczęło się wszystko w 2008 roku dokładnie dwa lata temu. Wtedy zacząłem czytać o hippisach, słuchać The Doors, The Beatles, Janis Joplin, Led Zeppelin. Tak to się wszystko zaczęło kręcić. Zawsze mnie to chyba fascynowało. Na początku tegoż roku zacząłem również słuchać Kasi Kowalskiej, Anny Marii Jopek, całkiem niedawno (maj-czerwiec) Edyty Bartosiewicz. No i Kasia Nosowska, HEY. To jest coś.

Byłem dzisiaj również na występie chóru, śpiewaliśmy trzy pieśni (tylko!) bo oczywiście proboszcz perfidnie przerwał nam pieśń na wejście. Dyrygent podaje już dźwięki a on "W Imię ojca..." no, ale cóż. Nie zaśpiewaliśmy tylko "Powszedniej spowiedzi" (Wacław z Szamotuł), tak to wszystko było zgodnie z planem. Na koniec jeszcze "Boże coś Polskę" zaśpiewałem solo z Orkiestrą Dętą. Lubię z nią śpiewać, zawsze to "żywe" instrumenty.

Będę korzystać z pogody, jest już cudnie i pięknie, świetni słońce, istne czerwcowe szaleństwo, tylko pójść nad rzekę i do wody wskoczyć. Ale w Dunajcu nie można pływać przez półtorej roku z racji czasu popowodziowego. Szkoda... :)

4 komentarze:

dominikarykaczewska pisze...

Ale mnie tu dawno nie było ;D i Ty też jakoś nieczęsto piszesz...;p

Jedna z moich ulubionych piosenek to 'Ostatni' Edyty Bartosiewicz...kocham to ;)

A i czekam...wiesz na co ;D

Marcccin pisze...

Wiem na co czekasz ;P

Beti444 pisze...

I tak być powinno - psy powinny hasać po polach i łąkach, a nie kisić się, zamknięte godzinami w blokowej klitce.

Lubię Annę Marię Jopek:)

Beti444 pisze...

Nooo, baaaa;)
Niezmiennie i od wielu lat, ale przynajmniej staram się przy tym nie być monotonna;D