wtorek, 8 czerwca 2010

Trzy z fizyki.

Jakoś się bardzo nie cieszę, bo wychowawczyni się "postarała" i to jest nie fair wobec osób, które poprawić nie mogły. Czuję się jak Asia... ;/ Ale smucić też się nie będę.

Lunatykuję. Chryste, to jest straszne. Najgorsze jest to, że chowam przez sen rzeczy. Tak ostatnio było z aparatem. Przeniosłem go w miejsce, gdzie dawniej go kładłem, jednak teraz leżały tam moje płyty i nie był widoczny. A oczywiście tego co się robi w tym stanie się nie pamięta. Nikt nie wiedział gdzie leżał aparat, dopiero wczoraj go znalazłem, całkowicie przypadkowo. Po prostu szukałem płyty Maryli i patrzę- a tu pasek ;)


a jak się nie wyśpię to wyglądam tak :D

Dzisiaj rano tak wyglądałem, normalnie myślałem, że się potnę jak się w lustrze przejrzałem xD

3 komentarze:

magdalena (ellemo) pisze...

no widok w lustrze, z rana ... bezcenny :)

Marcccin pisze...

pewnie :D Każdy włos w inną stronę i jeden kosmyk stojący na baczność :D
Nie ma jak pompa.

dominikarykaczewska pisze...

ja każdego ranka mam takie oczy malutkie i zaspane...xd