sobota, 17 lipca 2010

OMG.

Jezu, jaki zaszczyt! Właśnie zostałem pomylony z Stanisławą Celińską, pod względem wokalistycznym. Moja matka mnie z nią pomyliła, a jest to dość prostolinijna kobieta... Ja tak wchodzę do kuchni, w tle leci http://www.youtube.com/watch?v=Qzl4pgWmXKE "Atramentowa Rumba" tzn. puściłem ją sobie w komputerze... Dialog przebiega mniej więcej tak
- Mamo, wiesz kto to śpiewa?
- Marcin Wnęk
- coo?! Jaki Marcin Wnęk
- no Ty.
- nieeeee... To śpiewa Stanisława Celińska
- Serio? Ty masz taki głos jak ona.
- Ja? No to w sumie ładny mam głos (śmiech)

No, zaszczyt ;)

7 komentarzy:

magdalena (ellemo) pisze...

no ... to Cię zaszczyt kopnął! w sam zadek! :)

Sylwia pisze...

Ha! Ja włączyłam kiedyś płytę Nahornego SPRZĄTAJĄC, a Dominika wchodzi i drze na mnie mordę czemu nie sprzątam, a GRAM na keyboardzie :D

Poza tym rodzice moi są w stanie pomylić Łucję Prus i Hanną Banaszak, Edytę Geppert z Anną Marią Jopek, itp. itd.

Kłosu ;] pisze...

To jak Ty masz taki babski głos, to ja nie chcę z Tobą śpiewać w duecie! xD

Marcccin pisze...

Nie mam babskiego głosu :D Wszak nie jestem Justinem Bieberem! Poza tym, p. Celińska ma niski głos, nie śpiewa sopranem ;)

Kłosu ;] pisze...

Widzę, że Ci zależy na tym duecie, że tak się bronisz :P
Lubię niskie głosy :P
Skoro Ty taki masz, to zobaczymy, co da się zrobić... ;)

Marcccin pisze...

Ale najbliższa możliwość wspólnego zaśpiewania, to chyba Lednica...? :)

Kłosu ;] pisze...

No... Chyba że przyjedziesz do Wawy :P
A tak by the way to ja nie nadaję się do występów publicznych, więc nie napalaj się na ten duet :P