niedziela, 11 lipca 2010

Viva Espania

No cóż. Moi faworyci wygrali. Co prawda ja pasjonatem piłki jestem od święta, jakiejś ważniejszej okazji, gdyż zmusza mnie do oglądania rodzina...

Gadam z Radziem i przyznam szczerze, że się za nimi wszystkimi stęskniłem, za prawie całą II D

No i oczywiście gadam z ukochaną Dominiką, z którą tam za domem, za lat parę... dziesięć... wnuki mieć będziemy :D

Upał potworrrny

7 komentarzy:

dominikarykaczewska pisze...

Hmm...a dlaczego nie kochaną Dońką?;D

Ach cudna notka ;D
i chciałabym zobaczyć i usłyszeć jak komentujesz mecz...podczas jego trwania oczywiście:D pewnie w tym swoim pięknym stylu...;>
;D

Marcccin pisze...

zdziwiłabyś się... nic nie mówię xD

dominikarykaczewska pisze...

A to wielka szkoda...:D musiałbyś się o to pokusić xd na pewno by Ci to pięknie wychodziło :DD

Marcccin pisze...

nie motywuje mnie to do mowy xD

magdalena (ellemo) pisze...

mecz był piękny! jakie emocje?! Wygrali najlepsi!

Kłosu ;] pisze...

Więc jednak Hiszpania? No i dobrze. Po tym jak dokopali Niemcom - należało im się ;D

Beti444 pisze...

Potworrrrny i massssakryczny:/