poniedziałek, 16 sierpnia 2010

Co ze mną będzie?

Tak właśnie zaglądnąłem do klasy mojej siostry na naszej-... Teraz większość mieszka za granicą. Albo to Verona, albo Dublin, albo Nowy Jork, albo Londyn. A ja? Co ze mną będzie? Gdzie zamieszkamy za dziesięć, piętnaście, dwadzieścia lat? Czy będziemy musieli wyjeżdżać za chlebem? Piosenka oddająca w całości mój nastrój- Na kulawej naszej barce- Kasia Nosowska ...

Była Marzena i Agata. Byłem wcześniej u M. i grałem parę razy "Moonlight" Beethovena w chwilach, w których ten utwór był najmniej wskazany. Przykład:
Agata: No i słuchaj, ta Ewelinka (zaczynam grać) ubrała się znów cała na różowo (dodaję dramatyzmu, wciskam pedały, etc) myślałam, że rypnę jak ją zobaczyłam (nagle przerywam grę, by wznowić ją z podwójnym impetem)
Jeśli ktoś nie zna tej sonaty to można ją posłuchać [tu]

10 komentarzy:

Beti444 pisze...

Hmmm, gdybyśmy wiedzieli, co z nami będzie za 10 czy 15 lat, życie nie byłoby tak ciekawe:) Nie wiemy, i to jest fajne. 15 lat temu miałam jakieś swoje wyobrażenie swojego przyszłego życia, a potoczyło się zupełnie inaczej, zaskakująco. I mam nadzieję, że za kolejne 10 lat znów mnie przyjemnie zaskoczy:)

Sylwia pisze...

He nie pytajmy o przyszłość :D

Kurde jak ja CI zazdroszczę dostępu do pianina :D

Marcccin pisze...

Zrób koncert i za uzbierane pieniądze kupią Ci pianino :P

Sylwia pisze...

Nie, bo ja teraz nagrywam przecież płytę pod pseudonimem Coco Sumner ]:->

irkus pisze...

''Co ze mną będzie...'' Też masz problem... Ja się po imprezach zastanawiam, co ze mną było... :D

Kłosu ;] pisze...

Ty się skup na teraźniejszości, a nie... :P

dominikarykaczewska pisze...

A ja się lubię zastanawiać co będzie za kilka lat...
Jeszcze bardziej lubię wspominać, bo i jest co ;d
a teraźniejszość, po prostu jest...sama się pisze i nie ma się nad czym zastanawiać;d

a i pisałam ten kom podczas słuchania Twojego wykonania 'Czas nas uczy pogody', na skype i powiem Ci..magia ;D

Sylwia pisze...

Nawiązując do postu koleżanki Dońki - my Cię za ten śpiew kochamy.

Wchodzę na bloga i nie ma nowej notki... Co się dzieje?

Ja chcę Totolotka i archiwum!!!

Marcccin pisze...

Ja też was kocham :D Taką miłością jaką można kochać tylko w relacji Idol-fan.

Na blogu już jest nowa notka, chciałbym z piosenki podrzucić "tak naprawdę nie dzieje się nic, i nie stanie się nic aż do końca"

A ja chcę Ciebie, Dońiczkę (w porywach Totolotka) w Czerńcu!!!

Sylwia pisze...

Totolotka to my prędzej wszyscy w Kongo odwiedzimy niż on nas w Polsce.