sobota, 7 sierpnia 2010

Lato z radiem - o "zapodawaniu" - Marcin z Czerńca

Byłem dzisiaj na koncercie Lata z Radiem w Nowym Sączu, było straszliwie miło, "Kabaret skeczów męczących" jako jeden z niewielu kabaretów rozbawił mnie niemalże do łez. Niestety nie doczekałem się koncertu "De mono" gdyż trzeba było wracać się, bo sobota, bo autobusów nie będzie później. Szkoda

Ale za to, przeprowadzono ze mną dzisiaj całkiem na poważnie (mały, bo mały ale jednak) wywiad. Wywiad tenże przeprowadzał ze mną nie byle kto, bo sama Sława Bieńczycka. Na koncertach lata z radiem jest tzw. "studio", więc pomyślałem, czemu nie? Będę chociaż w archiwum radiofonii...

"zapodają" xD Ale wtedy wykonałem taki charakterystyczny odruch dwoma palcami... :D
Aby pobrać i posłuchać kliknij [tu]

3 komentarze:

Beti444 pisze...

"Lubię ten stan, rozkoszne sam na sam...", tylko papierosy rzuciłam wiele lat temu;)

I mnie nie męczą skeczy męczącego kabaretu;) Ale już nie pamiętam, kiedy oglądałam "na żywo" jakikolwiek kabaret, niestety.

Marcccin pisze...

"Cisza i ja i czas" ;) Nie wiem jak Ty, ale ja po prostu kocham również ciszę!

Więc może warto to zmienić i wybrać się na jakiś kabaret, co? :)

Beti444 pisze...

Cisza, czasem cisza we dwoje, czasem po prostu cisza - taaak, lubię, choć niezbyt często doświadczam, niestety.

Jasne, że warto:) I pewnie się wybiorę:)