poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Pożegnaj wakacje z sercem.

Niewątpliwie pożegnałem wakacje z sercem. Wczoraj był koncert dla Dawida, odśpiewałem swój "Czas nas uczy pogody". Nie wiem dlaczego, ale to wczorajsze wykonanie spodobało mi się najbardziej, tzn. byłem zeń najbardziej usatysfakcjonowany. Niestety nie byłem usatysfakcjonowany ilością osób w amfiteatrze. Po południu było nawet dość ciepło a potem tak ot- w chwili stało się zimno jak sto diabłów. Więc z każdą minutą było coraz mniej osób. A ja, z tym swoim nieszczęsnym nazwiskiem na Wu byłem ostatni. Ale było parę osób, które lubię, był mój "fan-club" który kwiczał po odśpiewaniu, nawet Agata starała się kwiczeć, no ale ona, z tym swoim męskim głosem nie za bardzo potrafiła... No ale się starała, to się liczy. Mam takie dwa zdjęcia, mam nadzieję, że dostanę ich więcej już niebawem, bo jeszcze Zuza robiła.

Ach i proszę was, nie bądźcie zaniepokojeni tym, że nie piszę codziennie. Zacznie się rok szkolny to i posty codzienne będą.

Czołgiem!

4 komentarze:

dominikarykaczewska pisze...

Normalnie kocham Cię jak mi śpiewasz 'Ostatni'...
Taka magia, wiesz?;d

Marcccin pisze...

Ja też Cię kocham jak mi puszczasz te swoje teksty.

A propos, kiedy coś Ty zaśpiewasz?

Sylwia pisze...

Dominika zaśpiewa???? Nie wywołuj wilka z lasu, bo będziesz żalował! Ty wiesz, że u nas posiadanie "talentu" muzycznego jest rodzinne? Ha, ha :P

Marcccin pisze...

Domyślam się... Ale nie mów, nawet całkiem nieźle grasz motyw z "Domu" na keyboardzie :D