sobota, 25 września 2010

.

Boże, nie było mnie tak dawno...
A ja mam jakoś dziwną ochotę na napisanie tutaj.

Zaczynam starać się o LD (Lethal dose) - świadomy sen. Może być fajnie.
Chociaż ostatnio te moje sny mnie przerażają... Pal licho, że w kościele (tłum. dojrzewanie emocjonalne), ale jestem na samych pogrzebach, trupy bez głów na mnie spadają, ślinią się na mnie... Straszne te sny.
To chyba był zły pomysł, żeby czytać "Medaliony"...

2 komentarze:

dominikarykaczewska pisze...

Jeju musisz mi znowu poczytać Twój dziennik snów ;d
to jest interesujące...
Mnie też się dziś kościół śnił, ale jak mi się śni kościół to są zawsze jakieś dziwne uroczystości i chodze z ławki do ławki i jest dziwnie.

ps. jak się śni trup 'Symbol spraw już załatwionych, które jednak nie przyniosły ci odpowiedzi na wszystkie nurtujące cię pytania. Może symbolizować błędy, winy, porażki z przeszłości, które próbujemy ukryć. Trup może oznaczać wygasłe uczucie, namiętność. Czasami wyraża się w nim podświadome pragnienie śmierci osoby, przez którą mamy problemy.'

a co do świadomego snu to polecam...w sumie czasem sam przychodzi ;d i wcale nie trzeba się starać ;d ja bym chciała spróbować inkubacji snów, ale jakoś nie mam czasu...

Zobacz teraz to się wysiliłam xd

Sylwia pisze...

Buhehehhehe macie zajawy z tym snem :D

Pamiętam tylko jeden sen na miesiąc, nigdy więcej... Ej ale bym chciała, żeby mi się tak Łucja przyśniła i by było fajnie.