poniedziałek, 24 października 2011

Bierzesz mi ostatnią wodę - Anna Maria Jopek

Tak, tak, tak. Słucham sobie "samby przed rozstaniem" Anny Marii i się dołuję. Jesienna chandra dała się niestety we znaki i coraz częściej odczuwam jej obecność. No, w końcu już koniec października. W tamtym roku było duuużo wcześniej. Już we wrześniu, na początku. W tym roku przez nowo poznanych ludzi zdołałem sie trochę dłużej przed tym dołem ustrzec. Mam już ochotę iść spać. I chyba pójdę.
Zdjęcie coprawda sprzed roku, ale takie jesienne. Poza tym teraz nie mam czym robić, bo mi się aparat zepsuł. No.

Chciałbym nie być kolejny raz oszukany. Rok temu kto inny zapewniał mi to samo, że zawsze, że na wieki, że szczerze i bez fałszu. Zobaczymy. Chciałbym żeby to się nie zjebało. Nigdy.

Dobranoc.

Brak komentarzy: