środa, 16 listopada 2011

Czasem mam takie dziwne uczucie jak dziś. Każdy ma do mnie jakieś 'ale', każdemu coś przeszkadza, ja już po prostu tego nie ogarniam. Czy nie istnieje taka osoba, która mogłaby spełnić wszystkie stawiane przeze mnie warunki i której ja też mógłbym obiecać wszystko? Kurde, chciałbym znaleźć kogoś takiego, a ostatnimi czasy jakoś nie zabardzo udaje mi się dogadać z ludźmi, których uznaję za przyjaciół.
Rozwala mnie też fałszywość ogromna coniektórych, parę już takich 'przyjaźni' zerwałem i nie powrócę do nich. Dzisiaj chciałem do jednej znajomości- ongiś przyjaźnią zwanej- powrócić, gdyż niedawno zauważyłem, że może by i coś z tego było, ponieważ ta osoba ukazywała (znikome, ale jednak) zainteresowanie.  Jednakże powiedziała mi dziś, że nie chce mnie już więcej znać. Trudno się mówi. Koniec smętnego apelu.

Dziś czułem się jak w zimie i było to uczucie piękne. Chyba czekam na śnieg, a dziś już była taka półcentymetrowa warstwa. Jutro lajtowe lekcje, więc na nic nie muszę się uczyć, czekam tylko na PIĄTEK <3

Brak komentarzy: