czwartek, 1 grudnia 2011

No więc czwartek minął i się cieszę z tego powodu ogromnie, bo mam już trochę dość tego zapieprzu. Piątek najpiękniejszy jaki mogę sobie wyobrazić: jutro właściwie tylko jedna lekcja, matematyka (na którą się muszę uczyć ;/) a tak to chemia i religia więc pełen lajcik, gdyby tak każdy piątek był taki. I to w dodatku na 10 przychodzimy <3 wreszcie się wyśpię i obudzę, gdy jest jasno <333

Pozdrawiam wszystkich czytelników, nie będę imionami bo jeszcze kogoś pominę. :D :*

2 komentarze:

Marteniczka pisze...

Jak ja bym chciała powrotu chwil, kiedy musiałam się uczyć na matematykę,chemię , biologię itd ;p
Pozdrawiam :*

oczadzona pisze...

Tsa i twoje sweet focie ;d
Ty chcesz lajt na chemii?? Żeby potem leżeć na łopatkach, dwóch i się nie podnieść?? ^^