piątek, 2 grudnia 2011

No więc, no więc. Udaję, że wszystko jest OK. a nie jest. I jest mi z tym źle. Jutro chyba zrobię coś głupiego, czego potem będę żałował. Nie wiem czy będzie mi się chciało, gdyż ostatnim czasem nic mi się nie chce. Jest 22, a ja czuję się jakby było po północy.


http://www.youtube.com/watch
- gdy słucham tej piosenki przypomina mi się rok 2010... Wczesny, styczeń, luty... I tak kurewsko żal tych wszystkich chwil. A gdy liceum się skończy też będzie żal. Bo minie szybko, nawet nie wiem kiedy. Z jednej strony chcę, a z drugiej... a z drugiej nie. hciałbym, żeby jutro Mateusz do mnie przyjechał, ale nie da rady. No cóż, bywa. Jakoś sobie sam poradzę.

Twój widok na próbie mnie bardzo dołował. Gdy wychodziłem, chciałem Cię poszarpać za te Twoje kudły, ale się powstrzymałem. Może i lepiej. Nie będę do tego wracał. już nigdy.

Może lepiej chodźmy spać... 


1 komentarz:

Marteniczka pisze...

Zabrzmiało poważnie :(