piątek, 28 grudnia 2012

:)

Rok się kończy.
Planujemy Sylwka.
Słucham białego winyla Hey'a
Cieszę się, że święta tak miło minęły. Cieszę się, że wczoraj się z Tobą widziałem :*

Słucham

czwartek, 13 grudnia 2012

Oj jak mnie tu dawno nie było. Chyba już zapomnieliście o moim istnieniu! :D
Jest dobrze! Pozdrawiam! :*

poniedziałek, 5 listopada 2012

Jak mnie dawno nie było prawie miesiąc :D
Czuję się jakiś zgnieciony ale oprócz tego cieszę się życiem chociaż pogoda do tego nie nastraja.
Jutro mamy hospitację w liceum nauczyciele zapewne będą pląsać przy tablicy jak nigdy :D Muszę się ogarnąć i ćwiczyć na wfie ;d
Ide spać bo mi się oczy zamykają same :D

poniedziałek, 8 października 2012

Na pogodny wieczór :D

środa, 26 września 2012

26/09

Słuchając tej piosenki przypomina mi się moja wycieczka do Warszawy, musical, moi ludzie i ten piękny czas, początek czerwca. Trochę mi szkoda, że nie mam ich już przy sobie...


wtorek, 25 września 2012

25/09

Już za parę dni wrzesień się kończy a dopiero się zaczął. W szkolnym życiu ostatnio zajmujemy się szeroko pojętymi romantycznymi nieszczęśliwymi miłościami, jakże dobrze, że mnie taka ostatnio omija! :D

Dni są piękne i zostawiają wiele wspomnień i wiele smsów :D kuhwa jaram sie jaram ;d


środa, 12 września 2012

Czyżbym znów się zakochał? Masakra ;D

czwartek, 6 września 2012

Nie pytaj już.

Lubie taką pogodę jak dziś. Kojarzy mi się z tą jesienią sprzed roku i tą sprzed dwóch lat... Przywołuje te radosne i te smutne chwile. Wczoraj wieczorem była ładna burza. Jak ja lubię burze w górach <3 br="br">

Nie pytaj już - słucham.

wtorek, 4 września 2012

Pocałunki



Gdy się miało szczęście, które się nie trafia
Czyjeś ciało i ziemię całą
A zostanie tylko, tylko fotografia
To jest, to jest bardzo mało

poniedziałek, 3 września 2012

Szkoła

Cieszę się, że już początek szkoły. Nudziłem się cały sierpień, dni mijały bezpłciowo nie zostawiając żadnych wspomnień. Troche głupio. Nowa szkoła, nowi ludzie. Nowy świat. W sumie sie ciesze ale mam taki mętlik w tej mojej rozczuchranej główce że masakra xd



Posłuchajcie, polecam. Chodzi ta melodia za mną od kilku dni.

piątek, 24 sierpnia 2012

Z roku na rok te jesienie przychodzą coraz szybciej... Przeraża mnie to. Za tydzień rok szkolny, przedostatni rok w mojej edukacji ;D a potem jeszcze trzy lata Studium, dwa lata podyplomowego studium uzupełniającego, zrobię jeszcze jakiś wokal. Od 2014 gram w kościele ;D

wtorek, 21 sierpnia 2012

Wreszcie na laptopie!
Pozdrawiam wieczornie, ciepła noc się szykuje.
Dobranoc

piątek, 17 sierpnia 2012

17.08

Dawno mnie tu nie było.
Co do mnie. Zmiany, zmiany, zmiany! Mam ciągle przy sobie tych samych ludzi, którzy się zmieniają, jedni przychodzą, drudzy odchodzą, a ci najlepsi zostają!
Poza tym? Pogoda dobija, ale staram się mieć dobry humor. Przedwczoraj miałem koncert z orkiestrą i troche zaszalałem po nim bo było ognisko, więc wczorajszy dzień był masakryczny.
Siostra mojego dziadka skończyła 90 lat, też byłem na jej imprezie urodzinowej :) Kobieta, dzięki której znam dobrze historię swojego rodu :)
Wakacje sie kończą, nie jest to zbyt optymistyczne stwierdzenie. No ale cóż... Wszystko ma kiedyś swój koniec, nic nie poradzę.
Pozdrawiam!!! 

środa, 25 lipca 2012

Coraz więcej jesieni widzę tego lata. Może dlatego, że lubię jesienne przygnębienie. Własnie się przygnębiam, polecam mollowe nokturny Chopina, nic bardziej dołującego, przynajmniej jak dla mnie.

Grzmi, idę. Pozdrawiam wieczorem!

niedziela, 15 lipca 2012

Niedziela

Cholera! Wieje, leje i zachmurzone. Pogoda jak we wczesnym wrześniu, w ogóle nie przypomina połowy lipca... :( Chciałby człowiek poleżeć na słońcu, a tu nic...
Pozdrawiam zimno, w swetrze chodzę ;(

sobota, 14 lipca 2012

Przeczytałem "I wciąż ją kocham" - książka warta polecenia! Najpierw zacząłem oglądać film, jednak grzmiało i wyłączyłem komputer. Całe szczęście! Na drugi dzień kupiłem książkę w empiku okazała się zdecydowanie lepsza. Gdy po przeczytaniu zdecydowałem się oglądnąć ekranizację, nie wywarła już na mnie żadnego wrażenia. Polecam, polecam, polecam.

Tylko co teraz czytać... Jakieś propozycje? Miałbym przygotowane, gdybym szedł do biblioteki. ;)

niedziela, 8 lipca 2012

Zmiany, zmiany, zmiany. Na blogu, w życiu też. Jak się podoba nowa odsłona? Jest cieplej. U samej góry moje ukochane organy z 1905, w moim ukochanym kościele w Łącku. Niemiłosiernie cieszę się z tego ciepła, chociaż mnie męczy. No, trochę.
Byłem dziś na Jasnej Górze, koncertowaliśmy z Orkiestrą, poszedłem się tam wyspowiadać, ludzie! Nigdy, nigdzie się tak nie spowiadałem jak tam, z ojcem można było porozmawiać normalnie i zostawił myśli, dał sporo zagadek, które rozwinęły się w moim umyśle, nie dają spokoju... Ale to dobrze. Jednocześnie mówił tak, jakbyśmy znali się całe życie. Wiedział o mnie sporo. Poważnie. Także całkowicie polecam! ;)

czwartek, 5 lipca 2012

Korzystam z lata i jem czereśnie.
.

Miłego popołudnia! :)

czwartek, 21 czerwca 2012

Wreszcie doczytałem "Samotność w sieci" - blisko rok ta lektura trwała, ale to wszystko przez to, że czytałem kilka książek jednocześnie, czego bardzo nie lubię, a niestety ten błąd stale popełniam. Dziś byłem w Empiku, Szyszka poleciła mi "Wciąż ją kocham" - zacząłem oglądać film, ale stwierdziłem, że wolę najpierw przeczytać książkę. Zawsze gdy najpierw przeczytam książkę a potem oglądnę film, czuję niedosyt. Czegoś brakuje. Natomiast nigdy nie umię płakać przy książce, tzn. zdarzyło mi się to bardzo sporadycznie. A przy filmach- dużo częściej. Najlepiej jak jest piękny kadr, ciemny, muzyka smyczkowa, oczywiście w mollowych (ulubionych) tonacjach, a przed komputerem tudzież telewizorem winko, świeczka i zasłonięte zasłony. Wtedy ryczę jak bóbr, a chusteczki nie wystarczają. Przesadzam trochę... Dzisiejszy wieczór mam już zarezerwowany. Spędzę go w towarzystwie Johna i Savannah. Napiszę, czy godne przeczytania.
___
Miłego wieczorku! :)

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Boże, jak mnie tu dawno nie było! Pogoda jest tak piękna... Czuje się już to lato. Jest tak duszno, że siedzę w domu, gdzie panuje błogi spokój i cenny chłód. Jeszcze tylko - dosłownie kilka dni i wakacje! Jak ten rok szybko minął... W Tarnowie też już wszystko zaliczyłem na piąteczki, także mam luz do października. Mieliśmy dziś iść w góry, ale musze wypoprawiać parę ocen w szkole jeszcze... Nie mogę szaleć :D

-Uzależnicie się
-eeee, co my pijemy, pół litra dziennie, dużo?


Takie różne przygody spotykają mnie z Irką, raz dostajemy parasolem, innym razem zostajemy wyzwani od dzieci, jeszcze innym mało nie zabijamy się autem. Ciekawie jest. Mam nadzieję, że te wakacje będą jeszcze lepsze niż ubiegłoroczne... :D 


Pozdrawiam goooorąco! :D

środa, 9 maja 2012

Dzisiejszy dzień był zajebiście śmieszny. Począwszy od Gabi, która zbuntowała się, bo chce jechać do Mediolanu a nie do Warszawy na wycieczkę szkolną, szczególnie, że cena do obu tych miejsc jest taka sama, skończywszy zaś na porąbanych sprzątaczkach w Gimnazjum, które się na mnie i Agatę wydarły, haha :D Cieszę się, bardzo, że dziś jest taka piękna pogoda, mam nadzieję, że jutro będzie jeszcze lepiej, burzą bym nie pogardził ;)


piątek, 4 maja 2012

Dodałem parę moich wierszowanek, poczytajcie. 

środa, 2 maja 2012

Cóż to za piękna pogoda! I to już od tygodnia. Dzisiaj planujemy wypad w góry tak samo jak rok temu :D Ale normalnie mówię wam, taka pogoda to skarb, tylko czekam na burzę! :D mam taki fajny i śmieszny nastrój, wczoraj sobie byłem na spacerku po naszych słynnych łąckich sadach, w tą sobotę mam wesele, w niedziele śpiewam na komunii (nie wiem czy będę w stanie po weselu :D) a w przyszły weekend Święto Kwitnącej Jabłoni -

Zapraszam serdecznie :D:D


Słucham <3

piątek, 13 kwietnia 2012

No w ogóle Jeżus Maria, co za pogoda, łapię ją całym sobą, a w niedzielę ma być... burza <3  taka prawdziwa! Kocham burze, kocham wiosne i kocham ten stan! :) 

czwartek, 29 marca 2012

A dziś jakiś gorszy dzień, to pewnie przez ten deszcz. Ale on też potrzebny. Grałem Jaśkowi na organach, ot, żeby sprawdził mój postęp, ostatni raz mu grałem w wakacje. Jakiś głupi nastrój dziś.

słucham -ta piosenka kojarzy mi się z moimi wakacjami w Stanach... Tam ją pierwszy raz usłyszałem.

sobota, 24 marca 2012

Kocham wiosnę, kocham taką pogodę jak dziś, kocham ten stan! :)Wreszcie mam dobry humor i znając życie utrzyma się on do końca września :D 

sobota, 10 marca 2012

10.03

Dzisiejszy dzień jest bardzo smutną rocznicą. Rocznice śmierci są najgorsze... Osiem lat temu, 10.03.2004 zmarł mój kuzyn... Bardzo go lubiłem, chociaż rzadko tu bywał... Mam kilka wspomnień z nim, uwielbiał czytać tak jak ja... Smutne to takie... 

niedziela, 26 lutego 2012

Już po feriach. Jeszcze kilka godzin. A rano znów trzeba będzie wstać o 5:30. Pozdrawiam moje przyzwyczajone ciało i umysł do wstawania w godzinach 10-11 i do chodzenia spać o drugiej po północy...

Ale tak ogólnie, to fajnie ten czas minął. Miałem około 270 godzin na przemyślenia i na dobre mi to chyba wyszło, chociaż na początku miałem ciągłe doły i załamki. Ale ostatnie dni były piękne... Wieczory również... ;> No i ogólnie wszystko się tak poprawiło, w sprawach sercowych i cielesnych również haha :D

Jutro trzeba będzie wrócić do szkolnej rzeczywistości, a już się trochę od niej odzwyczaiłem... :D Ale brakuje mi już tych moich kochanych klasowych mordeczek i przenajjaśniejszej mordeczki mojej wychowawczyni <3

Przez ten czas ogarnąłem granie, ogarnąłem również myślenie i sposób postępowania i podchodzenia do niektórych spraw i niektórych ludzi.

Pozdrawiam Mateuszka. xd

sobota, 18 lutego 2012

No więc za trzy godziny będę miał siedemnaście lat. Zacznie mi się ponoć najlepszy rok w życiu. Zobaczymy ;)

czwartek, 16 lutego 2012

Siema. No więc myślę i myślę nad moim życiem i nad tym jak się zmieniłem od roku. Doświadczenia, jakie mnie spotkały zmieniły mnie. I to bardzo. Zawsze byłem pewny siebie i arogancki, tylko rok temu miałem więcej dystansu do wszystkiego i do siebie. Teraz biorę wszystko za poważnie. Człowiek uczy się i zmienia całe życie i osoby, które napotyka też wprowadzają coś od siebie. Nie wiem, które 'ja' było lepsze. To aktualne, czy to sprzed roku... Takie myśli dzięki rozmowie z Agatą.

sobota, 28 stycznia 2012

Tak mi jakoś smutno, a to dlatego, że mój znajomy odebrał sobie życie... Kurde, znałem go tak sobie, ale współczuję jego rodzinie. I pomyśleć. Jeden z lepszych uczniów w Gimnazjum, absolwent liceum w Krakowie, studiował w Warszawie. I widocznie miał jakieś problemy, musiało coś być... A taki zawsze uśmiechnięty, radosny... był...

-15

Na zewnątrz piętnaście na minusie a w moim sercu dużooo cieplej, ale to pewnie dlatego, że wreszcie sobie kogoś znalazłem :D Czekam tylko do ferii, żeby rozwijać ten związek ;)

sobota, 21 stycznia 2012

Dalej nie mogę się poskładać i uwierzyć, że to prawda...

Irena Jarocka 1946-2012

sobota, 14 stycznia 2012

Zima

Od wczoraj, bez przerwy sypie śnieg i się z tego powodu cieszę, gdyż to pierwszy tak cudnie mocny atak zimy <3 Wczoraj szedłem w czasie największej zamieci do Łącka, żeby sobie prześpiewać z Jaśkiem pieśni pogrzebowe i nauczyliśmy się dwóch i cały czas wczoraj za mną chodziły i śpiewałem  non stop 'Ogromnej ciszy tyś kraina, tyś przebudzenie wszystkim snom.' i to jest takie śliczne, że o ja.

Dzisiaj mam koncert z Orkiestrą Straży Granicznej w Nowym Sączu dla dygnitarzy ;) I muszę dać z siebie wszystko ale zapewne dam ;D

Pozdro

poniedziałek, 9 stycznia 2012

9.01

no więc dziś w szkole zaczął się tragiczny tydzień... -.- Od rana miałem o tym świadomość i dzisiejszy dzień też pewnie zaowocuje fają z historii ze sprawdzianu, który odda za tydzień, no ale cóż... Ważne, żebym jutro ten wos napisał w miarę dobrze, dlatego teraz się uczę. Cieszę się, że w tragizmie tego czasu jeden dzień już minął. Czekam, aż przyjdzie mi ruter i wtedy będę śmigał na moim nowym laptopku, przez co będzie więcej notek :D Bo na tym mi się nie chce pisać za bardzo... Wolę klawiaturę laptopa... ;) Dzisiaj, na ostatnich lekcjach szczególnie, mój dobry humor poszedł się jebać. Ale to nic. Wróciłem, odespałem co nieco i teraz już JEST DOBRZE :)

niedziela, 1 stycznia 2012

01.01.2012... NO tiaa, fajnie. Ale Nowy Rok zacząłem bardzo pozytywnie, tylko jutro do szkoły -.-

A wczoraj miałem doła, że to wszystko tak szybko przeleciało, cały ten 2011, ale potem sobie poszedłem na rynek i widzialem się z moimi ludźmi i oni poprawili mi humor. Siedziałem tam gdzieś do 1:30. Było śmiesznie ;d