niedziela, 26 lutego 2012

Już po feriach. Jeszcze kilka godzin. A rano znów trzeba będzie wstać o 5:30. Pozdrawiam moje przyzwyczajone ciało i umysł do wstawania w godzinach 10-11 i do chodzenia spać o drugiej po północy...

Ale tak ogólnie, to fajnie ten czas minął. Miałem około 270 godzin na przemyślenia i na dobre mi to chyba wyszło, chociaż na początku miałem ciągłe doły i załamki. Ale ostatnie dni były piękne... Wieczory również... ;> No i ogólnie wszystko się tak poprawiło, w sprawach sercowych i cielesnych również haha :D

Jutro trzeba będzie wrócić do szkolnej rzeczywistości, a już się trochę od niej odzwyczaiłem... :D Ale brakuje mi już tych moich kochanych klasowych mordeczek i przenajjaśniejszej mordeczki mojej wychowawczyni <3

Przez ten czas ogarnąłem granie, ogarnąłem również myślenie i sposób postępowania i podchodzenia do niektórych spraw i niektórych ludzi.

Pozdrawiam Mateuszka. xd

Brak komentarzy: