czwartek, 21 czerwca 2012

Wreszcie doczytałem "Samotność w sieci" - blisko rok ta lektura trwała, ale to wszystko przez to, że czytałem kilka książek jednocześnie, czego bardzo nie lubię, a niestety ten błąd stale popełniam. Dziś byłem w Empiku, Szyszka poleciła mi "Wciąż ją kocham" - zacząłem oglądać film, ale stwierdziłem, że wolę najpierw przeczytać książkę. Zawsze gdy najpierw przeczytam książkę a potem oglądnę film, czuję niedosyt. Czegoś brakuje. Natomiast nigdy nie umię płakać przy książce, tzn. zdarzyło mi się to bardzo sporadycznie. A przy filmach- dużo częściej. Najlepiej jak jest piękny kadr, ciemny, muzyka smyczkowa, oczywiście w mollowych (ulubionych) tonacjach, a przed komputerem tudzież telewizorem winko, świeczka i zasłonięte zasłony. Wtedy ryczę jak bóbr, a chusteczki nie wystarczają. Przesadzam trochę... Dzisiejszy wieczór mam już zarezerwowany. Spędzę go w towarzystwie Johna i Savannah. Napiszę, czy godne przeczytania.
___
Miłego wieczorku! :)

poniedziałek, 18 czerwca 2012

Boże, jak mnie tu dawno nie było! Pogoda jest tak piękna... Czuje się już to lato. Jest tak duszno, że siedzę w domu, gdzie panuje błogi spokój i cenny chłód. Jeszcze tylko - dosłownie kilka dni i wakacje! Jak ten rok szybko minął... W Tarnowie też już wszystko zaliczyłem na piąteczki, także mam luz do października. Mieliśmy dziś iść w góry, ale musze wypoprawiać parę ocen w szkole jeszcze... Nie mogę szaleć :D

-Uzależnicie się
-eeee, co my pijemy, pół litra dziennie, dużo?


Takie różne przygody spotykają mnie z Irką, raz dostajemy parasolem, innym razem zostajemy wyzwani od dzieci, jeszcze innym mało nie zabijamy się autem. Ciekawie jest. Mam nadzieję, że te wakacje będą jeszcze lepsze niż ubiegłoroczne... :D 


Pozdrawiam goooorąco! :D